Strony

niedziela, 9 sierpnia 2026

SU-76i do Bolt Action

Kolejnym moim modelem przeznaczonym do wsparcia moich sowieckich oddziałów na średninokres wojny jest działo samobieżne SU-76i.

Pojazd ten to próba wykorzystania zdobycznych kadłubów czołgów Panzer III przez przemysł sowiecki, który starał się sprostać zapotrzebowaniu RKKA, w związku z ponoszonymi potężnymi stratami w broni pancernej. 

Rosjanie zorientowali się, że mają w swoich zasobach znaczną liczbę zdobytych sprawnych lub uszkodzonych czołgów Panzer III. Pojazdy te posiadały jednak uzbrojenie nietypowe dla Rosjan, do którego brak było amunicji.

Ponieważ wieża tego czołgu była za mała dla armat rosyjskich, usunięto ją i zastąpiono wieżą stałą i wyposażono w takie samo działo 76 mm jak w czołgu T-34/76 albo KW-1. Tak powstał SU-76i.

Moją realizację tego wozu bojowego oparłem na modelu wykonanym w skali 1:56 w technologii 3d.

Wyszło tak:













KW-85 (KV-85) do Bolt Action

Ciąg dalszy moich prac zgłoszonych na XXX Konkurs Modelarski Forum Strategie to radziecki czołg ciężki rodziny KW - KW-85. Wydaje mi się, że można tę konstrukcję traktować jako najlepszy wóz z rodziny wozów KW produkowanych seryjnie.

KW posiadał klasyczny dla wozów KW kadłub i układ napędowy, ale na tym kadłubie zainstalowano większą wieżę z armatą 85 mm, adaptowaną z działa przeciwlotniczego.

Instalacja tej armaty na podwoziu KW miało wyrównać szanse w starciu z ciężkimi wozami niemieckimi, takimi jak Tygrys, Pantera, Elefant.

Rosjanie wyprodukowali tylko ok. 150 pojazdów tego typu. KW-85 przegrał konkurencję z wozami serii IS (IS-85, IS-122 albo IS-1, IS-2).

W tę samą armatę 85 mm uzbrojone T-34/85 i SU-85, a więc pojazdy typu średniego. 

Rosjanie szybko zrezygnowali też z produkcji IS-85, dokładnie z tego samego powodu. Do uzbrojenia czołgów ciężkich Rosjanie postanowili używać armat 122 mm. Armata ta miała niższą szybkostrzelność, ale znacznie wyższą przebijalność a jej pocisk odłamkowo-burzący znacznie lepiej nadawał się do niszczenia umocnień stałych wykonanych z żelbetonu.

Mojego KW-85 wykonałem w kamuflażu zimowym, model to wydruk 3d w skali 1:56, a więc nadający się do gier typu Bolt Action.

A wyszło mi to tak jak widać poniżej.


















czwartek, 6 sierpnia 2026

BA-10, BA-20 i Komsomolec do Bolt Action

Dziś taki wpis kombinowany. Trzy samochody pancerne i opancerzony holownik artyleryjski Komsomolec.

Do swojej sowieckiej armii Bolt Action zdecydowałem się uzupełnić komponent pancerny - jak to się dziś ładnie mówi - ale na wczesny okres wojny (1939-1941), tak żeby można było rozgrywać bardziej historyczne scenariusze, czy na niemiecko-rosyjski atak na Polskę, czy wojnę zimową w Finlandii, czy operację Barbarossa.

Stąd tematem niniejszej pracy są dwa samochody pancerne BA-20, jeden BA-10 i jeden opancerzony, uzbrojony, gąsienicowy holownik artyleryjski Komsomolec. Wszystkie pojazdy są w skali 1:56, z tym że BA-10 to model firmy Rubicon a pozostałe to druki 3d.

Jak zwykle, w przypadku mojej sowieckiej armii, modele występują w kamuflażu zimowym, co jest wynikiem tego, że swoje pierwsze model armii sowieckiej do Bolt Action nabyłem z drugiej ręki właśnie w wykonaniu zimowym.

Wszystkie swoje modele wykonuję też tak jakby były na końcówce okresu zimowego, w białym kamuflażu ale mocno zużytym, z wyraźnymi śladami korozji. Zależy mi na uzyskaniu jednolitego charakteru mojej armii, chociaż jeśli przyjrzycie się wcześniejszym moim pracom, to widać, że sposób uzyskania określonego efektu może być różny.

Generalnie, efekt końcowy jest taki jak na poniższych zdjęciach.


























środa, 5 sierpnia 2026

Rozbity Jagdpanzer IV/70 (V) Lang

 

Dziś tematem wpisu jest model zniszczonego niemieckiego niszczyciela czołgów Jagdpanzer IV/70 (V) Lang wykonanego w skali 1:56, lub jak kto woli - 28 mm.

Model ten ma być wykorzystywany w grze typu Bolt Action lub podobnej jako element terenowy lub cel misji  (tzw. objective).

Podstawę pracy stanowi uszkodzony model pojazdu wydrukowanego w technologii 3d - nazwijmy to odpadem produkcyjnym. Model miał uszkodzone podwozie, gąsienice, koła nośne i błotnik. Prawdopodobnie upadł komuś i się połamał.

Model tego typu wkleiłem na dioramę, do budowy której wykorzystałem arkusz plastikardu, masę liliput, którą pokryłem cały arkusz i wyrzeźbiłem bruk za pomocą wałeczka z odpowiednią fakturą, masę poksylina do stworzenie gruzowiska, w którą wkleiłem wycięte z ramki po modelu plastikowym cegiełki/kostki brukowe, kawałki pociętej starej karty bankomatowej.

Skrawki papieru walającego się pod wrakiem wykonałem z arkusza wyciętego z pomiętej torebki foliowej pomalowanej szarym sprayem, i na koniec pomalowanej na biało.

Belki leżące na wraku to znowu fragmenty pociętej ramki od modelu plastikowego.

Podarta plandeka to skrawki materiału bawełnianego nasączone rozwodnionym wikolem. Dzięki temu zachowałem fakturę materiału, ale zapewniłem także jego sztywność i trwałość.

Reszta to efekt pracy malarskiej, w której wykorzystałem różne techniki, np. aerograf, pędzel, wash, suchy pędzel. 

Efekt końcowy jaki uzyskałem widać na zdjęciach.

Praca powstała w ramach XXX Konkursu Modelarskiego Forum Strategie.