Łączna liczba wyświetleń

środa, 15 listopada 2017

Ju-87 D Stuka z Battlefrontu

Tym razem kilka słów na temat modelu samolotu Ju-87 Stuka, chyba najsłynniejszego bombowca nurkującego drugiej wojny światowej.
Model jest dostępny w zestawie (klucz dwóch samolotów) dla Afryki Płn. czyli na okres Middle War.



Zestaw ten zawiera także podstawki lotnicze, zestaw naklejek i kartę jednostki.
Model wykonany jest z żywicy z elementami metalowymi (kołpak śmigła i podwozie) w skali 1:144 - informacja na pudełku o skali 1:100 jest błędna.



Model posiada głębokie linie podziału, ale zbyt wysokiej jakości nie jest.
Załączone do modelu kalkomanie są niestety niepasujące do malowania afrykańskiego. Krzyż maltański stosowany przez Luftwaffe w Afryce powinien mieć czarne wypełnienie i białe obwódki. Same białe obwódki stosowane były z kamuflażem europejskim - wtedy czarne wypełnienie nie było potrzebne.
W związku z tym zmodyfikowałem trochę oryginalne kalkomanie wypełniając na czarno krzyże, sfastyki i litery ze znaku przynależności taktycznej. Nie jestem jednak zadowolony z efektu.

Zrobiłem także maskowanie afrykański w eksperymentalny sposób. Samoloty pokryłem czarnym podkładem w spray'u a następnie farbą w spray'u w kolorze bazowym (piaskowym). Dalej, wykonałem z tekturki maskę z wykorzystaniem otwornicy do skóry. Zielone plamy nanosiłem  farbką w spray'u ale niestety wyszły zbyt rozmyte i musiałem odtwarzać kolor bazowy już pędzelkiem. Nie wyszło to zbyt ładnie - każdym bądź razie, ja zadowolony nie jestem.

Jeśli jesteście ciekawi jak wyszła całość, to proszę bardzo, poniżej kilka fotek.














sobota, 11 listopada 2017

M5A1 General Stuart od PSC

Kolejne wyzwanie modelarskie - model czołgu lekkiego M5A1 General Stuart w skali 1:100 z The Plastic Soldier Company.

Kilka słów o modelu

Model tego pojazdu można nabyć w zestawie po 5 szt. (5 ramek) plutonowe lub jako zestaw uzupełniający - 1. ramka.
Zestaw plutonowy jest zapakowany w kartonowe pudełko z bardzo ładną grafiką na froncie i schematem malowania jednobarwnego od tyłu z proponowanymi farbami w spray'u firmy PSC dla malowania amerykańskiego i brytyjskiego. Nie dołaczono kalkomanii.




Do modelu dołączona jest czytelna instrukcja montażu.



Model wykonany jest z plastiku (jest on miększy niż w przypadku modeli Battlefrontu) łatwego do wycięcia z ramek i późniejszej obróbki skalpelem. Jakość jest dobra, nie napotkałem nadlewek, części są dobrze spasowane, montaż całości łatwy. Trzeba jednak uważać podczas wycinania poszczególnych części - udało mi się złamać jedną lufę od działka 37 mm oraz powyginać tylne błotniki podczas wycinania kadłuba.


Oferowany zestaw pozwala na złożenie trzech wersji tego wozu bojowego, różniących się nieco kształtem wieży, kadłuba i brakiem fartuchów przeciwkurzowych na błotnikach. Przy odrobinie zaangażowania intelektu i zdolności modelarskich z każdej ramki można wytworzyć dwa modele - w wersji wieżowej i bezwieżowej (Jalope), mimo braku dwóch wanien kadłuba. Jak to zrobię to się pochwalę. :)

Oczywiście, dzięki skali modelu da się go wykorzystać do różnych systemów bitewnych w skali 15 mm, np. Battlegroup i Flames of War (mój ulubiony).

Działamy

Po wycięciu z ramek i usunięciu śladów po odcinaniu montujemy kadłub. Dobrze jest dociążyć model - ja użyłem dwóch nakrętek, które idelnie wpasowały się w wannę kadłuba. Sklejenie wieży też nie nastęczyło żadnych trudności. Jedną z nich wykonałem z otwartym włazem i umieściłem w niej dowódcę - w tan sposób wyróżniłem wóz dowódcy plutonu, co ma znaczenie ze względu na mechanikę gry Flames of War.

Do malowania użyłem farby w spray'u Sherman Drab z Battlefrontu, dedykowanej do FoW. Na całość nałożyłem czarny wash, pilnując żeby dobrze wypełnił wgłębienia i krawędzie wklęsłe. Całość potraktowałem suchym pędzlem fabką Brown Violet rozjaśnioną białą (2:1) a natępnie krawę dzie oraz duże powierzchnie rozjasniłem farbką Desert Yellow, stosując ponownie technikę suchego pędzla.
Kolejny etap to malowanie gąsienic. Pomalowałem je jak zwykle Saddle Brow, vzarnym washem i rozjaśniłem Gun Metal (suchym pędzlem).

Na koniec naklejki. Wykorzystałem naklejki z BF oraz z PSC.

Całość zabezpieczyłem lakierem bezbarwnym matowym. Zastosowałem lakier Vallejo, w spray'u.

Podsumowanie

Za ok. 100 zł otrzymujemy łatwy w montażu, dobraj jakości zestaw 5 pojazdów pozwalający na wykonanie trzech różnych jego wersji. Da się z tego zrobić kolejne 5 wozów w wersji Jalopy. Całość opisanych powyżej prac zajęła mi mniej niż 8 godzin. Przedwczoraj o godz. 20:00 zestaw był jeszcze w pudełku, a miałem jeszcze do zrobienia wiele innych rzeczy, w tym krwawą cztero i pół godzinną, krwawą bitwę z Lajonem, w której byłem już w stanie wystawić kompletnie pomalowane wozy bez kalkomanii.

Edit: Model nie trzyma skali - jest za duży: 1 mm w szerokości, 2 mm w wysokości i ok. 3 mm w długości.

Efekt końcowy? Widzicie poniżej. :)





















czwartek, 9 listopada 2017

Mi-24D Hind do Team Yankee

Obserwujący moją aktywność na Facebook'u wiedzą, że od pewnego czasu (3 tygodnie) zajmowałem się przygotowaniem klucza śmigłowców szturmowych Mi-24D Hind do gry bitewnej Team Yankee.
 
Zasady gry wymagają aby modele śmigłowców były wykonane w skali 1:100. Obecnie mamy na rynku dwa produkty dostępne w tej skali - model firmy Revell w cenie ok. 35 zł/szt. oraz dedykowany model firmy Battlefront w cenie ok.  107 zł/2 szt. dostępny w zestawach TSBX04, TSUAB1, TSUAB2. Jak widać modele BF są jak zwykle droższe, jednak w zestawie oprócz modeli i naklejek (dla lotnictwa radzieckiego) otrzymamy jeszcze dedykowane podstawki lotnicze, magnesy i karty z charakterystykami samych śmigłowców jak i jednostek, w skład których mogą one wejść w trakcie gry.



 
Mój wybór padł na model BF, głównie dlatego, że miałem już dwa śmigłowce z zestawu TSUAB1 i chciałem zachować jednolitość wśród swoich lataczy :-).
 
Napisałem już co dostajemy w zestawie. Jaka jest jednak jakość produktu, który otrzymujemy. Wygląd modelu na ramce widać na poniższym zdjęciu. Model jest wykonany z twardego plastiku w kolorze ciemnoszarym. To co uderza na pierwszy rzut oka - stosunkowo grube łączniki modelu z ramką (odcinanie ich skalpelem sprawiło mi trochę kłopotu) oraz kompletny brak linii podziału pomiędzy płytami poszycia.




Kolejna rzecz to naklejka z napisem "опасно" (pol. Niebiezpiecznie), naklejana na prawą i lewą stronę ogona pod wirnikiem ogonowym. Została ona wykonana jako lustrzane odbicie grafiki. W związku z tym napis na lewej burcie jest prawidłowy, ale na prawej burcie należy go czytać od prawej do lewej (porównując z dokumentacją zdjęciową jest to błąd). Dodatkowo producent zamiast literki "c" użył "o".
 
Kolejny psikus to kierunek wirowania wirnika ogonowego - z dostępnych w internecie i publikacjach książkowych kierunek jest odwrotny (wystarczy spojrzeć na sposób zamontowania śmigieł).
 
W związku z tym model postanowiłem nieco poprawić a linie podziału wytrasować. Do tego celu użyłem rysika, który mam w zestawie skalpelów zakupionych jakiś czas temu w sklepie budowlanym, oraz przykładnika wykonanego z elastycznego plastiku (elastycznego na tyle, aby dawało się go przyłożyć do zakrzywionych powierzchni, ale sztywnego na tyle aby zapewniał proste prowadzenie rysika).
 
Skład zestawu i ostateczny efekt pokazany został na poniższych zdjęciach.










Teraz kilka słów o malowaniu. Swoją armię do Team Yankee modeluję na (Ludowe) Wojsko Polskie, mimo że ta nacja nie została jeszcze przez BF wydana (chociaż jest zapowiedziana). Na razie bazuję więc na schematach radzieckich. Gra ma miejsce w 1985 r. W internecie nie znajdziecie wiele zdjęć śmigłowca Mi-24D w barwach LWP z lat osiemdziesiątych.
 
Trzeba albo zaufać rysunkom dostępnym w internecie, albo kilku publikacjom dostępnym na polskim rynku. Należą do nich Polski samolot i barwa 1943-2016 Tadeusza Królikiewicza i Roberta Getzyngera oraz zeszyt serii Typy Broni i Uzbrojenia nr 136 wydany w 1990 r. (zdjęcia i rysunki w nim zamieszczone muszą siłą rzeczy pochodzić z lat osiemdziesiątych XX w.).  W tym miejscu warto zwrócić uwagę, że poszukując odpowiedniego schematu malowania, istotną rzeczą na którą należy zwracać uwagę jest polska szachownica lotnicza, której układ w 1993 r. zmienił się. W latach 1921-1993 obowiązywał układ górne, lewe pole - czerwone; od 1993 r. do dziś górne, lewe pole - białe.
 
Ostatecznie, nie wnikając w szczegóły, można zauważyć, że rozkład plam kamuflażu stosowany i w malowaniu fabrycznym, w zakładach remontowych i w latach 80-tych i 90-tych jest w zasadzie ten sam, natomiast wątpliwości budzić mogą odcienie stosowanych farb. Ja w stosunku do swoich śmigłowców postawiłem na kolory - ciemno zielony, jasnozielony z odcieniem żółci. Jak to uzyskałem? Model został pokryty farbką szarozieloną Vallejo oraz Tankowy green w spray'u (to farbka z oferty firmy Battlefront), i przetarty suchym pędzlem z wykorzystaniem mieszanki farb Russian Green i Iraqi Sand (1/1). Kolor śmigieł - czarny od dołu, ciemno szary od góry oraz ciemnoszare z obydwu stron śmigła ogonowe, wirniki gun metal, wyrzutnie pocisków rakietowych niekierowanych oraz krawędzie natarcia śmigieł jasno szare. Kabina pilota, i operatora uzbrojenia - ciemno niebieska, przetarta jasnoniebieskim i dodatkowo środek rozjaśnienia przetarty jeszcze jeśniejszym niebieskim :-).
 
Kalkomanie
 
Polskie szachownice w tej skali powinny mieć wymiar 5x5mm (ja zastosowałem kalkomanie z jednego z zestawów techmodu - 5,5x5,5mm) a numery taktyczne zależnie od jednostki i okresu od 4 do 7 mm (ja zastosowałem kalkomanie dostępne w zestawie T-72B firmy Zvezda w skali 1:100 - wysokość 4 mm).
 
Końcowy efekt jest taki :-)