Łączna liczba wyświetleń

środa, 5 października 2011

Turniej FoW 01-02.10.2011

W dniach 01-02 października w S.P. przy ulicy Kopcińskiego w Warszawie odbył turniej klasy Master we Flamesach. W turnieju wzięły udział 24 osoby. Szczegółowe informacje dotyczące regulaminu, listy uczestników i kolejności zajętych miejsc można znaleźć tu.  Niestety moja kompania czołgów ciężkich zajęła ostatnie miejsce. Był to dla mnie trzeci turniej i najgorsze z zajętych miejsc
:-( .
Mam nadzieję jednak, że zebrane doświadczenia będą owocowały coraz lepszym wyborem rozpisek jak i coraz lepszym rozgrywaniem samej bitwy, bo zdaje się, że mój słaby wynik to nie tyle słąba rozpiska co także słaby gracz ;-).

A teraz, czym grałem?
HQ 1xTiger IE, 1x Bergepanther
1pluton 2xTiger IE
2pluton 1xKing Tiger
pluton pionierów z 21DPanc (4xpodstawki, w tym goliath, 1 miotacz ognia + smg/panzerfaust command)
pluton rozp. na motorach (3 podstawki + smg/panzerfaust command)
pluton NW41 (3xNW41)
pluton plot (1x88mm plot + dodatkowa obsługa)
Razem 1600pkt.

Z kim grałem?
1. Yegr - TFA
2. Thagg - Piechota zmotoryzowana 11DPanc
3. ChaosSpaceBunny - Rosyjska pancerka (4xIS2, 8xSherman, 6xT34, 5xStuart)
4. Garghgor - Spadochroniarze Sosabowskiego z Sosabowskim
5. Kubbek - Kompania StuG z begleitem.

Po turnieju wnioski są takie:
1. Jakość mojej rozpiski jest silnie zalezna od rzutów na Tigers Ases.
2. Przy tak małej licznej armii jestem baaardzo wrażliwy na moje rzuty kością, słaby rzut bardzo dużo kosztuje i nie mam juz potem jak zareagować, bo przy małej ilości sprzętu jestem mało elastyczny i nie mam jak reagować na zmieniającą się sytuację.
3. Rozpiska nie toleruje błędów w rozstawieniu bo sprzętu jest za mało i nie ma go jak zastąpić.
4. Za mało gram, brak mi doświadczenia.
5. Za mało znam przepisy - trzeba przeczytać i podręcznik podstawowy, i dodatkowe - bo jak na coś trafiasz to musisz wiedzieć co to potrafi. Co gorsze, trzeba przeczytać MALTFL (czy jak on się tam nazywa).
6. Aby przygotować się do turnieju trzeba grać na stole turniejowym (180x120cm)
7. Ostatni wniosek: Na stole trzeba myśleć, a nie tylko rzucać kośćmi.

Przykład:
Bitwa 3
Zabiłem 5 Stuartów, 6 T34, 4 Shermanów, 1 IS2. Zamiast strzelać do IS mogłem starać się dobijać Shermany, kolejny test na liderkę w plutonie mógł wyeliminować 3pluton a to mogłoby wyeliminować ISy bez jednego strzału jeśli nie wyszła by liderka kompanijna a ponieważ dowódca kompanii był w Shermanie to nie mogła wyjść. Fakt, że w jednej bitwie mój Tygrys HQ rzucił 6x1 pod rząd na bliskim zasięgu. Fakt, że scenariusz był Dawn Attack co znacznie odebrało mi atut przewagi zasięgu.
Bitwa 4
O Sturmtrupperach przypomnialem sobie w przedostatniej turze :-)
Bitwa 5
Próbowałem zając Objectiv Tygrysem HQ a indeep nie może - błąd w rozstawieniu.

A poniżej trochę zdjęć z turnieju.


















Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza